Do mojej Kancelarii zgłosiła się Klientka – Prezes zarządu spółki, którą od lat obsługuję prawnie. W ramach ostrego konfliktu korporacyjnego drugi członek zarządu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, zarzucając jej fałszerstwo dokumentów spółki, tj. poświadczenie nieprawdy w protokole zgromadzenia wspólników oraz pominięcie udziału pełnomocnika jednego ze wspólników. Zarzut obejmował przestępstwo z art. 271 § 1 k.k. – tzw. fałszerstwo intelektualne, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Dla osoby zarządzającej spółką – z konsekwencjami dla reputacji, funkcji w organach i możliwości dalszego prowadzenia działalności – była to sprawa o ogromnym ciężarze.
Przygotowanie skutecznej linii obrony
Od początku była to sprawa wymagająca:
- dogłębnej analizy dokumentów korporacyjnych,
- zrozumienia realiów funkcjonowania spółki,
- odtworzenia przebiegu spornej sytuacji,
- wykazania w sądzie, że konflikt zarządowy stanowił tło całkowicie zmieniające ocenę wiarygodności oskarżeń.
Skrupulatnie przygotowałem linię obrony, wykazując, że protokół nie był dokumentem fikcyjnym, a zarzuty wynikały ze sporu personalnego, a nie rzeczywistego naruszenia prawa.
Efekt – pełne uniewinnienie Klientki
Sąd, po przeprowadzeniu długiego postępowania, uznał oskarżenia za bezzasadne i uniewinnił moją Klientkę w całości, obciążając kosztami Skarb Państwa. Klientka uzyskała od Skarbu Państwa pełen zwrot kosztów ustanowienia obrońcy w sprawie. To ogromny sukces – zarówno w kontekście ochrony dobrego imienia przedsiębiorcy, jak i bezpieczeństwa jej dalszej działalności gospodarczej.
Dlaczego to ważny sukces?
- Klientka zachowała niekaralność – kluczową w działalności gospodarczej i funkcjach w organach spółek.
- Sąd nie dopatrzył się fałszerstwa dokumentów ani też działania na szkodę spółki.
- Zarzuty okazały się elementem konfliktu wewnątrz spółki – i zostały w sądzie w pełni obalone.
- Dzięki mojej interwencji Klientka mogła bez przeszkód kontynuować prowadzenie spółki i relacje biznesowe.